Od ponad roku istnieje w Poznaniu miejsce przepełnione kulturą. I ludźmi, którzy ją kochają. Wyczulonymi na to co ich otacza. Miasto, sąsiadów, rytm ulicy. Przyciągające zarówno bywalców wielkich wystaw, galerii, sal koncertowych jak i zwykłych przechodniów wpadających ot tak, na chwilę. By popatrzeć, posłuchać, wyczuć niesamowity klimat Atelier Stowarzyszenia Łazęga Poznańska.

Czy jest łatwo stworzyć takie miejsce? Coś o tym pewnie wie Maciej Krajewski, „Łazęga”, pomysłodawca całego zamieszania na Świętym Marcinie. Czy oprócz delektowania się muzyką, poezją, fotografią, malarstwem jest tam wiele do zrobienia? Tak. Proza (o której specjalnie nie wspomniałem) życia niesie miejscom takim jak to, działającym non profit, całe mnóstwo zagmatwanych, nieraz mrożących krew w żyłach zwrotów akcji.

Katalog podsumowujący miniony rok działalności Atelier o nich nie wspomina.Jest tam za to prawie 130 stron. gęsto zapełnionych wydarzeniami, które w ubiegłym roku miały miejsce we wnętrzu łazęgowego przybytku. Wystawy, koncerty, warsztaty, wieczory autorskie i wiele innych aktywności, dzięki którym Atelier zostało dostrzeżone nie tylko w naszym mieście.

Goszcząc w ubiegłym roku Ewę Sonnenberg, poetkę, na jej wieczorze autorskim usłyszałem, że mało jest takich miejsc jak to, choć przecież Wrocław w którym obecnie mieszka znany jest ze swego kulturotwórczego zacięcia. Gdzie więc tkwi tajemnica łazęgowania na Św Marcinie? Nie powiem. Przekonajcie się sami.

Atelier Stowarzyszenia Łazęga Poznańska współfinansowane jest z Urzędu Miasta Poznania. Dwujęzyczny katalog wydarzeń „Atelier w sercu miasta” - tłumaczenie Jakub Matuszewski, projekt, skład Fundacja TRES, logo, plakaty - Michał Biegański, Michał Nowy, korekta Anna Schnitter i Anna Mróz

 



Galeria zdjęć: